Udział ofert, w których pracodawcy oczekują kompetencji związanych ze sztuczną inteligencją, wzrósł w Polsce w 2025 r. z 2 do 3,5 proc. — wynika z opublikowanego pod koniec czerwca badania PwC. Równolegle na rynku pojawiają się pierwsze opracowania płacowe poświęcone wyłącznie stanowiskom AI. Zestawienie obu źródeł pokazuje rynek, który rośnie szybko, ale wciąż z bardzo niskiej bazy.
Skala zjawiska w liczbach
Analiza PwC objęła ponad miliard ogłoszeń o pracę z 27 państw. W Polsce liczba ofert wymagających kompetencji AI zwiększyła się w 2025 r. o mniej więcej 33 tys. i sięgnęła blisko 80 tys. Mimo dwucyfrowej dynamiki jest to nadal margines całego rynku — niespełna cztery oferty na sto.
Wzrost napędzają przede wszystkim stanowiska, na których oczekuje się sprawnego korzystania z narzędzi AI w codziennych zadaniach. Ogłoszeń tego typu przybyło o 77,7 proc. rok do roku (ok. 29,2 tys.). Znacznie węższa kategoria ról stricte technicznych, związanych z uczeniem maszynowym i dużymi modelami językowymi, urosła o 46,3 proc., co przełożyło się na ok. 3,5 tys. dodatkowych ofert.
Polska wyróżnia się kierunkiem zmiany. W większości badanych krajów szybciej rośnie zatrudnienie w zawodach, w których sztuczna inteligencja ma ograniczone zastosowanie. Nad Wisłą jest odwrotnie: w porównaniu z 2018 r. liczba ogłoszeń w zawodach podatnych na zastosowanie AI wzrosła 14,5-krotnie, wobec 6,4-krotnego wzrostu w pozostałych.
Dwie ścieżki, dwa scenariusze dla ról
Autorzy badania rozdzielają zawody na dwie grupy. W pierwszej — obejmującej m.in. rekruterów czy radiologów — automatyzacja przejmuje czynności rutynowe, a rośnie znaczenie oceny eksperckiej. Tu odnotowano niemal dwukrotnie szybszy przyrost dostępnych ofert i o 42 proc. szybszy wzrost wynagrodzeń.
W drugiej grupie AI obniża próg wejścia do zawodu. Zaliczono do niej m.in. część ról projektowych w IT oraz stanowiska administracyjne. Dynamika płac jest tam wyraźnie słabsza.
Osobno wyodrębniono poziom juniorski, przy czym ta część analizy opiera się na 2,4 mln ofert entry-level z rynku amerykańskiego, nie polskiego. Wynika z niej, że w rolach silnie eksponowanych na AI siedmiokrotnie częściej pojawiają się wymagania kojarzone dotąd z wyższymi szczeblami — zarządzanie projektem czy kompetencje przywódcze. Liczba takich ofert wzrosła od 2019 r. o 35 proc., podczas gdy pozostałych stanowisk startowych ubyło o 10 proc.
Rozpiętość płacowa zależna od sektora
Średnia różnica wynagrodzeń między zawodami wymagającymi kompetencji AI a pozostałymi wyniosła 62 proc. wobec 57 proc. w poprzednim badaniu. Rozrzut między branżami jest jednak bardzo duży: od 118 proc. w sektorze dóbr konsumenckich do 16 proc. w sferze publicznej.
Największy udział ofert z wymaganiami AI ma sektor technologii, mediów i telekomunikacji. Usługi finansowe dominują wśród branż wykorzystujących gotowe narzędzia (94,4 proc.), a ochrona zdrowia ma najwyższy odsetek ról deweloperskich (27,8 proc.). Energetyka i produkcja generują największą część wszystkich ogłoszeń — odpowiednio 20,1 i 16,3 proc. — ale wymagania AI pojawiają się w nich rzadko.
Oferty, w których pracodawca oczekuje konkretnych umiejętności technicznych, takich jak inżynieria promptów czy uczenie maszynowe, rosną prawie ośmiokrotnie szybciej niż rynek jako całość (69 proc. wobec 9 proc.).
Widełki dla wąskiej grupy specjalistów
Uzupełnieniem obrazu jest opracowanie płacowe agencji Devire z 9 lipca, przygotowane na podstawie 400 procesów rekrutacyjnych zrealizowanych przez tę firmę w ciągu dwunastu miesięcy. Dotyczy ono wyłącznie ról technicznych.
Najwyżej wyceniane na umowie o pracę są stanowiska odpowiadające za architekturę rozwiązań AI — do 50 tys. zł brutto miesięcznie na poziomie senior. Dla inżyniera AI na szczeblu lead lub principal górna granica wynosi 45 tys. zł, a dla seniorskiego inżyniera LLM — 42 tys. zł. Senior AI Engineer mieści się w przedziale 25–35 tys. zł, a Senior Machine Learning Engineer sięga 33 tys. zł, przy 42 tys. zł na poziomie lead.
W modelu B2B architekt rozwiązań AI może liczyć na stawki dochodzące do 300 zł netto za godzinę, a seniorski inżynier LLM na 180–250 zł netto za godzinę. Widełki juniorskie zaczynają się w okolicach 10 tys. zł brutto miesięcznie.
Opracowanie porządkuje rynek według trzech obszarów: inżynierii AI/ML i data science, generatywnej AI i modeli językowych oraz architektury i infrastruktury. Wśród najszybciej rosnących specjalizacji wymieniono role związane z agentami AI, projektowaniem promptów i wdrażaniem modeli językowych.
Dwie miary tego samego rynku
Zestawiając oba źródła, warto pamiętać, że mierzą one różne rzeczy. Badanie PwC obejmuje wszystkie ogłoszenia, w których pojawiają się jakiekolwiek oczekiwania dotyczące AI — łącznie z obsługą gotowych narzędzi przez pracowników spoza IT. Opracowanie płacowe dotyczy wyłącznie ról inżynierskich i architektonicznych, których liczba w skali rynku jest niewielka. Autorzy tego drugiego szacują liczbę ogłoszeń zawierających frazy związane z AI na największych portalach na 200–300 miesięcznie.
Rozbieżność między 80 tys. rocznie a kilkuset ogłoszeniami miesięcznie nie jest sprzecznością — to konsekwencja odmiennych definicji. Dla działów kadr istotne jest rozróżnienie: rosnący odsetek ofert z wymaganiami AI dotyczy głównie umiejętności użytkowych, a nie tworzenia modeli.
Zastrzeżenia do danych
Obie publikacje mają ograniczenia, które trzeba uwzględnić przy planowaniu polityki wynagrodzeń.
Dane płacowe pochodzą od agencji rekrutacyjnej i opierają się na jej własnych, stosunkowo nielicznych procesach. Reprezentują więc segment rynku obsługiwany przez pośredników, zwykle wyżej płatny niż rekrutacje prowadzone bezpośrednio. Pełne widełki dostępne są po pobraniu opracowania z witryny wydawcy.
Analiza ogłoszeń mierzy z kolei deklarowane oczekiwania pracodawców, a nie faktyczne wykorzystanie narzędzi ani rzeczywiste wynagrodzenia. Wzrost odsetka ofert z wymaganiami AI może częściowo odzwierciedlać zmianę sposobu formułowania ogłoszeń, a nie wyłącznie zmianę zakresu obowiązków.








